22 March, 2010

Step by step

Dużo niesamowicie trudnych wyborów, kilka sukcesów, które dodają skrzydeł, sporo porażek dających do myślenia. Jestem chyba osobą, która musi dostać solidnego kopniaka, żeby zrozumieć, w czym rzecz.
Notka napisana chyba głównie dla broszki, którą wypatrzyłam niedawno na jakimś jeleniogórskim straganie. Ostatnio zauważyłam u siebie niebezpieczny pociąg do wszystkiego co złote, błyszczące i obciachowe. Udało mi się wyłuskać z portfela ostatnie grosze, ale teraz jadę już naprawdę na oparach... Czas na odwyk!

Translation: I bought this brooch a few days ago on stall ;) And I'm scared, becouse I love everything, what's gold, shiny and tasteless last... I brought the last money and I think it's time to rehab!

t-shirt - SH

shirt - SH

jeans - H&M

bag - DIY

shoes - Allegro (here)

brooch - stall

chain - NOMI ;)

and bow in hair.

MICHAŁ BAJOR - NIE OPUSZCZAJ MNIE

10 comments:

Panna Lola said...

piosenka piekna.broszka piękna.kokardka piękna.wszystko cacy

Lola

buenooo said...

ale cudna ta broszka!

ewe said...

super super

Natalka said...

Też by mi się przydał odwyk, ale zawsze jak mam podjąć takie przedsięwzięcie to mi się nie udaje. A broszka świetna, sama bym się skusiła :)

Rot said...

broszka jest kapitalna;) strasznie podoba mi sie taki "złoty" tygrys;) mam juz pasek i choruje na pierścionek od którego ta miłosć sie zaczęła;)

chaoskontrolowany said...

Piękna broszka:)

Joanna said...

bardzo fajna koszula, widzę że nie tylko ja takie lubię :)

lavender summer said...

Fajna koszula i fryzura :)

Bee said...

o kurczę jak dawno mnie tu nie było :) jak zawsze ślicznie Ci wszystko wyszło :)

ann. said...

świetna broszka!