05 February, 2012

This small town hasn't got room for my big feelings

Spędziłam weekend najbardziej bezproduktywnie, jak się da. Po raz pierwszy od dawna odwiedziłam Pakamerę w poszukiwaniu torebki, o czym w końcu zapomniałam, zmieniając kategorię na kosmetyczki. W ten sposób odkryłam Gazynię - dziewczynę zakochaną w swojej maszynie do szycia, za pomocą której wyczarowuje takie cuda:
Moimi faworytkami są pandy i mam nadzieję, że już niedługo u mnie zagoszczą :)

8 comments:

miss independent said...

rzeczywiście cuda, ta w kotki jest świetna :)

Blush and Flats said...

awwww, ja chcę te pandy! <3

weasel said...

O wow, śliczne

Czmiel said...

Jakie cudnościii!

Pozdrawiam,
Czmiel

różowa szminka said...

Cudeńka

Agata said...

Śliczny blog :) Czy chcesz obserwować mojego bloga ,a ja będe twojego?

Petite Feetie said...

Przecudowne kosmetyczki ! :) Szczególnie ta z pandą jest moim faworytem :) Przesłodkie ! :)
Pozdrawiam :)

Lans Pudernice said...

Naszym faworytem są koty!