05 August, 2010

You're recipe for my tears

SH skirt, DIY sweater, House sandals, vintage bag, no name bracelets, H&M ring, SH belt ♥ Wróciłam! Nie na długo, w każdym razie wyrwałam się już znad morza, gdzie nie miałam dostępu do internetu. Zostaję w Jeleniej do końca tygodnia, a później znów udaję się na przymusowy, dwutygodniowy wyjazd... Spódnicę, którą mam na sobie chcę skrócić do połowy uda. Jeszcze nie czuję się dobrze w takiej długości. ♥ Translation: I'm back! Not for long, because after Sunday I'll go to my grandma. By the way, I think I should shorten this skirt.
Goszczę młodszą kuzynkę ;)

12 comments:

Rysia said...

Spódniczka bardzo fajna, myślę, że jak ją skrócisz będzie wyglądała jeszcze lepiej :)

magdallen said...

Ja też kocham mini wiec jestem za !

...Iww... said...

Dobry pomysł, spódnica będzie lepiej wyglądać jak ją skrócisz ;) i normalnie zakochałam sie w twoich włosach :P śliczne są :)

cuksowa said...

krótsza będzie jeszcze ladniejsza :)

Genialna fryzura!

Sanna's Land of Illusion said...

ciekawie. też myślę, że krótsza spódnica będzie lepsza :)

joannastar said...

jestem za skróceniem spódnicy! trzeba pokazywać nogi, póki młode jesteśmy, no nie? ;P
bardzo ciekawy zestaw ;)

Aquamarine said...

...Iww..., cuksowa: Niesamowita moc papilotów ;) A włosy po całym dniu w górach.

Natalka said...

Mnie się podoba taka długość, pasuje do Ciebie :) i pięknie się uśmiechasz :)

Hi Fashion! said...

Wyglądasz niesamowicie oryginalnie! Bardzo podoba mi się ta spódnica jest piękna i ciekawie kontrastuje z tą bluzką :) Pozdrawiam :)

Nat said...

bardzo fajnie wyglądasz :)

dzooana said...

zgadzam sie, wygladasz orginalnie.piekny usmiech

www.dzooana.blogspot.com

kuraaa said...

Świetna spódnica. Po skróceniu będzie jeszcze ładniejsza:)