19 April, 2010

La celeste praline

Ostatnio dorwałam się do powieści Joanne Harris "Czekolada". Kilka lat temu obejrzałam film, do którego regularnie wracam, byłam więc ciekawa, czy książka także mnie wciągnie... no i wciągnęła, jak widać wyżej. Ma niesamowity klimat, a pisana jest tak, że tego samego popołudnia poleciałam do sklepu po dwie tabliczki czekolady, z któych planowałam zrobić bliżej nieokreślone "coś".
A co poza tym? Leniwa, leniwa niedziela i radosny poniedziałek, przepełniony piskami i śmiechem znajomych, z którymi nie widziałam się cały tydzień. Do takiej szkoły naprawdę chce się wracać!
Żyję sobie dość energicznie, jednak sprawdziany czy kartkówki nie są w stanie pozbawić mnie fundamentu, jaki zbudowałam sobie przez ostatni czas. Nie dam się! Oczarowana niesamowitymi dźwiękami Fever Ray, który odkryłam na blogu Aifie, poświęcam się robieniu błogiemu nic.
Translation: Recently I read "Chocolate" written by Joanne Harris. It's aazing book, when I was reading it, I had to buy two chocolates, and make this "something". What else? Finally I went back to school. Ooh, I love my class! When girls saw me, they started beeping and laughing. Enchanted by the magical sounds of Fever Ray, I do nothing... It's blissful!

21 comments:

maoam said...

Ja zdecydowanie wolę pożerać książki niż czekoladę, ale te cosie wyglądają ciekawie… Jak się to robi? :>

maks said...

jestes sliczna! :D <3

Bee said...

kocham twojego bloga!!! :) książkę przeczytam z pewnością, tylko martwię się o swoją wagę po przeczytaniu :)

Marina e Camilla said...

Wow... I LOVE all of this picture.. So poetic and romantic! The one with the heart is wonderful!!

kicaj said...

film tez bardzo mi sie spodobal, ksiazki nie mialam okazji przeczytac, ale skoro polecasz:) fajne masz serducho

Candice said...

Cudne zdjecia!
A czy ksiazka naprawde tak wciagnela? Na przemian z NDS i Elle? ;D

zieluka, said...

piękne zdjęcia wszystko świetne ^^

Ania said...

czekoladaa mmm.... Joan Harris mówisz? poszukam, przeczytam, zobaczę ;p te legginsy to bardzo dobry wybór był, potwierdzasz swój poprzedni post, tez muszę gdzieś takich poszukać ;p ;p

cuksowa said...

"Czekolada" to chyba mój ulubiony film, ale wstyd się przyznać- nie wiedziałam, że jest taka książka! koniecznie muszę nadrobić braki.

Aquamarine said...

maoam: Wielka filozofia to nie jest - roztopiłam czekoladę, wrzuciłam do niej rozdrobnione orzeczy włoskie a później "wyrzuciłam" na papier do pieczenia i zostawiłam na noc do zastygnięcia.
Candice: Książka jest o wiele bardziej wciągająca! ;)

Rosa said...

ooh i have same nintendo ds like you have ! And those lips are amazing :)

Ida said...

Your blog is very cute :-)

Szarka said...

Aż się robię głodna :P

chaoskontrolowany said...

Przyjemny post:)

Peyton said...

jakie fajne zdj :)

Talia said...

Ach te usta... ;) Cudowne kwiatowe legginsy ;)

Annkaf said...

To zdjęcie z ustami mnie zachwyciło! :)

Jen said...

Hot, Hot Lips!! Gorg!

Ania said...

God this lips ;P

Magdalena said...

ja nie mogę oglądać tego fimlu, ani czytać ksiązki nie mogę. bo wrecz pożeram całe tony czekolady! mam szlaban, choć zarówno książkę, jak i film bardzo lubię :D

i usta boskie, jakby unurzane w cukrze!

Anonymous said...

śliczne zdjęcia:)uwielbiam ,,czekoladę" (i tą czekoladę do jedzenia też oczywiście;D)-film, a książki jeszcze nie czytałam...musze nadrobić ten brak;)