19 June, 2009

Bye bye, school!

Oto zapowiedziane fotki z mundurkiem. W czwartek mieliśmy klasowe ognisko w lasku, dwadzieścia minut drogi od szkoły. To znaczy, ognisko wyglądało tak, że pani dała nam zapałki i powiedziała, żebyśmy poszli, bo ona później dojdzie ;D A kiedy w końcu przyszła, grubo ponad godzinę później, dziwiła się, że jeszcze nie rozpalone. Bo ona chciała już sobie kiełbaskę upiec. A my baliśmy się ruszać zapałki, żeby lasu nie sfajczyć! No i jak tu nie tęsknić za taką szkołą? ;)

spodnie/trousers - H&M

t-shirt - taty, z USA, ale się biedaczek nie wcisnął/my dad's

mundurek/waistcoat - szkoła (!!!), DIY/from school, DIY

____________

Następnym razem postaram się wrzucić kilka fotek z ogniska, choć strojem nie powalałam.

(Edytowane z piętnaście razy ;D)

O, szesnasty.

12 comments:

Amateur Fashionist said...

Mundurek w dechę^^
Dość DIY, ale to chyba o to chodzi, nie? ^^,

WERONIKA said...

strasznie ładnie Ci jest w takich wielkich koszulkach ;)
ja z mundurkiem zrobiłam to samo ;):):)

Anonymous said...

A z kąd marmurki?
Agat.

Aquamarine said...

Agat: to H&Mowe jeansowe legginsy :)

Aquamarine said...
This comment has been removed by the author.
Killercola said...

Dobrze, że ja już się pożegnałam z mundurkami rok temu, żeby kto zobaczył te nasze... A tak w ogóle, lubię Twojego bloga :)

Modna Szafa said...

Ja już na szczęście mam koniec z mundurkiem. Po tych dwóch latach (mieliśmy go od 2 klasy) ledwo trzyma się "kupy" :D

Heini

Caramell said...

Kolejny genialny t-shirt *-*
Jeb, wy takie mundurki mieliście (macie?!) My mieliśmy takie, że nawet robotnicy na drogach lepsze noszą. Taka wiocha, ze masakra. OO
Moja klasa bez skrępowania podpaliłaby las (szkołę to już swoją drogą xD) więc cieszę się, że wakacje, że jestem absolwetną i na dzień dzisiejszy do zadnej szkoły nie należę ^^

fashionforelks said...

popieram weronikę, sama uwielbiam duże t-shirty
mamy bardzo podobne mundurki ;))

Gia Illusion said...

Najważniejsze jest żeby nic nie spalić na ognisku - czyt. ubrań. Ja mam do tego szczęście i jak ostatnio chciałam się polansować na ognisku to mama mnie nawrzeszczała i zmieniłam ubranie. W sumie dobrze później przez przypadek oczywiście sfajczyłam kawałek bluzy ;)
Najs najs. Fajny masz styl.

Karolina Joanna said...

oj, ile bym dała, żeby tak się ubierać dwa lata temu ;p
oo, i miałam bardzo podobny mundurek (:

MiriamFashion said...

na tym pierwszy zdjęciu wyglądasz baaardzo oldschoooolowo i baaaardzo fajnie, bardzo w moim stylu, świetnie!